Nie każde niewykonanie umowy jest oszustwem. Sąd Najwyższy przypomina o granicach odpowiedzialności karnej
Samo przyjęcie pieniędzy i niewykonanie umowy nie wystarcza do skazania za oszustwo. Przypomniał o tym Sąd Najwyższy w wyroku z 4 sierpnia 2026 r., sygn. akt II KK 213/26.
Sprawa dotyczyła sprzedaży karty graficznej na aukcji internetowej. Kupujący zapłacił 135 zł, jednak nie otrzymał zamówionego towaru. Sprzedawca został skazany za oszustwo z art. 286 § 1 Kodeksu karnego.
Po rozpoznaniu kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich Sąd Najwyższy uchylił prawomocny wyrok i uniewinnił oskarżonego.
Kiedy niewykonanie umowy staje się oszustwem?
Sąd Najwyższy przypomniał, że przestępstwo oszustwa wymaga nie tylko doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, ale również zastosowania jednego z trzech sposobów działania:
- wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd,
- wykorzystania błędu, w którym pokrzywdzony już pozostaje,
- wykorzystania niezdolności pokrzywdzonego do należytego zrozumienia podejmowanej czynności.
Sprawca musi przy tym działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Nie każde niewywiązanie się z zobowiązania oznacza więc popełnienie przestępstwa. Istotne jest ustalenie, czy sprawca świadomie wprowadził drugą stronę w błąd lub wykorzystał jej błąd, doprowadzając w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Dlaczego Sąd Najwyższy uniewinnił oskarżonego?
W rozpoznawanej sprawie opis czynu przypisanego oskarżonemu ograniczał się do wskazania, że przyjął pieniądze za oferowany towar, którego następnie nie dostarczył. Nie zawierał natomiast wszystkich ustawowych znamion oszustwa.
Sąd Najwyższy uznał, że taki opis nie pozwalał na przypisanie odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k.
Co istotne, pierwotny wyrok zapadł w trybie dobrowolnego poddania się karze. Sąd Najwyższy podkreślił, że również w takim postępowaniu sąd ma obowiązek sprawdzić, czy przypisany oskarżonemu czyn rzeczywiście wyczerpuje znamiona przestępstwa.
Jakie znaczenie ma ten wyrok w praktyce?
Orzeczenie ma znaczenie szczególnie w sprawach dotyczących niezrealizowanych zamówień, niespłaconych zobowiązań oraz sporów wynikających z umów.
Granica między odpowiedzialnością cywilną a karną nie przebiega wyłącznie według tego, czy doszło do szkody majątkowej. Decydujące znaczenie mają sposób działania sprawcy, jego zamiar oraz okoliczności, w jakich doszło do rozporządzenia mieniem.
Wyrok nie oznacza, że sprzedawca, który pobiera zapłatę i nie dostarcza towaru, nie może odpowiadać za oszustwo. Przypomina jednak, że odpowiedzialności karnej nie wolno opierać wyłącznie na fakcie niewykonania zobowiązania.
Podstawa: wyrok Sądu Najwyższego z 4 sierpnia 2026 r., sygn. akt II KK 213/26.